profil poczta Grupy, Społeczność forum galeria users blogi
Znajdujesz się w Start arrow Blogi
27.07.2017.



blogger » szkocica
www » edinburgh.com.pl/blog/szkocica

Szkocim okiem

Gdy życie głaszcze nas pod włos, trzeba umieć odwócić kota ogonem, aby wyjść na swoje.

Dodane przez: szkocica, Komentarzy: 9, 22.05.2012

cyklon ten mnie rzuci gdzie widzieć chcąc nie oczy zamykam

wokół nijakość całą tę obnażając spokój wykrada

...
Dodane przez: szkocica, Komentarzy: 2, 08.03.2011
Dodane przez: szkocica, Komentarzy: 5, 22.10.2010

Tytuł posta to oczywiście żart. Chociaż, kto wie?

 Poniżej przedruk z mojego szkociego bloga ;)

...
Dodane przez: szkocica, Komentarzy: 17, 01.08.2010

Wróciłam z urlopu w Polsce (gdzie udało mi się porzucić potomstwo na dalszych kilka tygodni) z bateriami naładowanymi na maksa. Właściwie, sądząc po ilościach energii tryskających wszelkimi otworami (gębowego nie wyłączając), baterie zostały chyba overloaded. Wracając do otworu gębowego...  Szef upiera się, że to co się z niego wydobywa, żadną miarą nie zasługuje na miano śpiewu. Ignorant!

Aby okiełznać ten wulkan energii poczęłąm czerpać...

Dodane przez: szkocica, Komentarzy: 1, 01.06.2010

Szukalam inspiracji w necie do tej nazwy naszej grupy.

 

...
Dodane przez: szkocica, Komentarzy: 15, 25.05.2010

Praca, dom - dom, praca. Wbiłam się w ten kierat dla zdrowotności (umysłowej). Powynajdywałam sobie oprócz tego zajęcia dodatkowe. Sobie i dzieciom. Głównie dzieciom, w zasadzie, ja robię tylko za szofera. Tak więc mamy lekcje gry na gitarze w środy, jazdę konną w czwartki  oraz polską szkołę i balet w soboty. Poza tym często w soboty, kiedy dzieciaki są w szkole to ja dyżuruję w naszym polskim stowarzyszeniu.  W pozostałe dni, leniuchuję....

Dodane przez: szkocica, Komentarzy: 10, 20.05.2010

 

Oto jakie mogą być skutki cięć budżetowych w agencji reklamowej.

...
Dodane przez: szkocica, Komentarzy: 58, 04.05.2010

Wszyscy dostajemy e-maile od kolegów z pracy.  Jedne są służbowe, inne dowcipne. Dzisiejszy mnie rozbawił ;)

Subject: Geography Explained......

...
Dodane przez: szkocica, Komentarzy: 0, 19.04.2010

"Wzruszyłam się. Wspomnienia ożyły. Jak pięknie wszystko pamiętasz. Niepotrzebnie książki zabierasz - masz gotową... w sobie! "Pisze Valkiria pod jednym z wpisów.Tak. Pamięć mam dobrą. Pamiętam wszystko z najdrobniejszymi szczegółami. Dzięki temu mogę pielęgnować wspomnienia w swej głowie lub przelać je na papier. Zatrzymać Go przy sobie. Nie zapomieć. Myśli są energią. Tak jak podobno nasze życia są tylko energią, która nie znika w kosmosie, a...

Dodane przez: szkocica, Komentarzy: 0, 12.04.2010

Sielanka trwała. Rozwijaliśmy się zawodowo, jeśli tak można określić karierę sprzątacza. Marcin stał się "prawą ręką" Dee. Rekrutował nowych pracowników. Firma rozrastała się w oszałamiającym tempie. Dzięki sile roboczej jaką stanowili emigranci, głównie Polacy, firma była w stanie obsłużyc więcej klientów niż kiedykolwiek wcześniej.- Kiedyś szef płacił bonusy za wprowadzenie nowego pracownika do firmy. Teraz zaprzestano tego,...

Dodane przez: szkocica, Komentarzy: 16, 08.04.2010

Marcinem nie targały, dręczące mnie, wątpliwości. On nie musiał nikomu nic udowadniać. Sobie też. Był zadowolony z pracy, z pieniędzy i świętego spokoju.Ostatnie wypadki, poprzedzajace decyzję o wyjeździe z Polski, a potem ciężkie początki na obczyźnie, mocno nadszarpnęły jego nerwy. Teraz w pracy odpoczywał psychicznie.Swoją brygadę cleaner'ow stworzył od podstaw. Stanowili oni ciekawy przekrój osobowości. Pracowali razem, ale również dobrze się bawili....

Dodane przez: szkocica, Komentarzy: 1, 22.03.2010

Oj, jak ja chciałam do pracy, do ludzi. Marcin wiercił dziurę w brzuchu Dee, ale nic odpowiedniego nie było. Wreszcie we wrześniu, za radą Dee, Marcin odstąpił mi tych kilka godzin  rano  w swoim biurowcu. Było to logiczne. Pieniądze zostawały w rodzinie, przy czym Marcin płacił teraz mniejszy podatek. Ja byłam szczęśliwa mogąc wreszcie ruszyć się z domu, a Marcin znalazł czas na swoją pasję.Kupił sobie gitarkę Ibaneza, piecyk i efekty gitarowe. Nasze...

Dodane przez: szkocica, Komentarzy: 2, 14.03.2010

Wakacje się skończyły. Dziwnie tak jakoś, bo w połowie sierpnia. Za to zajęcia w szkole odbywają się co dzień od 9am do 3pm. Dzieci i rodzice nie muszą przejmować się planem lekcji, bo wszelkie pomoce naukowe zapewnia szkoła. Odpada więc problem pakowania do tornistra książek odpowiednich na następny dzień. Godziny szkolne pozwalają też na podjęcie jakiegoś konkretnego zatrudnienia.  W Polsce pracowałam od 7.00 do 15.00. Marcin wyjechał do Szkocji tuż przed...

Dodane przez: szkocica, Komentarzy: 5, 12.03.2010

Dawno nie byliśmy tak szczęśliwi. Nareszcie razem, po rocznej rozłące. Nareszcie wolni.Od zmartwień.... że rachunek za telefon to chyba jednak w przyszłym miesiącu zapłacimy...,... że książki trzeba kupić synowi do szkoły..., ... że te lekarstwa co lekarz córce na grypę przepisał, te same na które dopiero co wydałam 50 zł, uczulają i trzeba kupić nowe...,... że w "celulozie" znów zwolnienia grupowe...,... że liczniki z kaloryferów...

Dodane przez: szkocica, Komentarzy: 6, 07.03.2010

Przylot do Glasgow. Potem podróż pociągiem do Aberdeen. Pożeraliśmy oczyma tę Szkocję przez okna pociągu.  Wśród widoków nie zabrakło oczywiście owiec i wrzosowisk. Później, już na wschodniej części wyspy, morze.W pociągu uderzył mnie porządek i kultura podróżnych. Także to, że bagaże pozostawia się w specjalnej wnęce, z dala od miejscówki i nie trzeba się martwić, że ktoś je ukradnie. Na dworcu w Aberdeen czekali już na nas Dee...

Dodane przez: szkocica, Komentarzy: 3, 01.03.2010

Nastał okres przygotowań. Z obu stron. Ja likwidowałam gniazdko w Polsce, Marcin wił nowe w Szkocji.Zadzwonił pewnego dnia z radosną nowiną, że przyznano nam mieszkanie. Ron co prawda odradzał przyjęcie tej oferty. Mówił, że dzielnica ma złą reputację. - Lepej poczekać na coś lepszego - doradzał.- Ron, ja nie mam czasu! Za miesiąc jadę po rodzinę. Nie wiem nawet czy zdążę urządzić to mieszkanie na ich przyjazd. - O to się nie martw. Mamy tu takie organizacje...

Dodane przez: szkocica, Komentarzy: 2, 26.02.2010

Sytuacja stawała się nieznośna. Ja dostawałam w głowę w kraju z tęsknoty i zmartwienia. Marcin borykał się z trudnościami i samotnością w Szkocji. Pracował już co prawda, ale pieniędzy jakoś nie było. Najpierw Pani z HR błędnie napisała pismo potwierdzajace zatrudnienie dla Jobcentre. Datę pisma zostawiła jakąś majową i Marcin nie mógł załatwić National Insurance Number. Potem Payroll Clerk zapomniał go wciągnąć na listę wypłat. Normalnie jak w czeskim filmie....

Dodane przez: szkocica, Komentarzy: 4, 22.02.2010

Wiedzieliśmy, że następnym razem przyjadę już z dzećmi. Na stałe. Nie ustaliliśmy jeszcze daty. Marcin musiał się najpierw urządzić. Zacząć zarabiać i znaleźć mieszkanie dla nas. Takie pomieszkiwanie "na kupie" jest dobre dla singla, który w zasadzie potrzebuje tylko łóżka, w którym się wyśpi po pracy. Dla rodziny z dwójką dzieci taka opcja była nie do przyjęcia.

W tydzień po moim wyjeździe Marcin zdał...

Dodane przez: szkocica, Komentarzy: 7, 02.02.2010

Do Aberdeen po raz pierwszy zawitałam w listopadzie 2005 roku. Marcin był tu już od sierpnia. Tęskiłam. I on tęsknił. Nie wyjeżdżał w ciemno. Była tu już nasza koleżanka, Agnieszka. Dużo pomogła. Załatwiła mieszkanie i pracę. Właściwie pracę pomógł znaleźć Ron, Szkot z którym zaprzyjaźniła sie Aga i który jest naszym przyjacielem do dziś. Marcin nie wyjeżdżał z zamiarem zostania w Szkocji na stałe. Stracił pracę w Polsce, było ciężko. Brakowało pieniędzy...

Dodane przez: szkocica, Komentarzy: 5, 20.01.2010

Życie w Szkocji miało być sielanką, rajem na ziemi, a tymczasem  wymknęło się nam całkowicie z pod kontroli. Mieliśmy plany, marzenia, cele. Scenariusz na przyszłe życie, przez nas tak starannie naszkicowany spłonął w krematorium wraz z doczesnymi szczątkami mojego męża. 

Zaczęłam pisać. Pisanie miało mi pomóc jakoś to wszystko przetrwać, stało się moją ucieczką od rzeczywistości, wentylem bezpieczeństwa.

...