profil poczta Grupy, Spo┬│eczno┬Â├Ž forum galeria users blogi
Znajdujesz siŕ w Start arrow Blogi arrow Utw├│r nr 8
22.11.2017.



blogger » Salon
www » edinburgh.com.pl/blog/Salon

Blog Interaktywnego Salonu Pisz┬▒cych w Szkocji

Zapraszamy do wsp├│lnej zabawy w kreatywne pisanie! Naszym pierwszym projektem by┬│a internetowa powie┬Â├Ž w odcinkach; informacje o kolejnych projektach znajdziecie na blogu. Ch├¬tnych do pisania prosimy o kontakt z ┬úakom┬▒.


Dodane przez: Salon, Komentarzy: 3, 12.04.2013
       
        ┬Žwiat mo┬┐liwy


        Zastanawiam si├¬ czasem co by si├¬ sta┬│o, gdyby Teresa nie spotka┬│a Tomasza. Gdyby w ogóle nie mia┬│a szans go spotka├Ž, gdyby urodzi┬│a si├¬ zupe┬│nie gdzie indziej.

        Wyobra┬┐am sobie wtedy, ┬┐e przysz┬│aby na ┬Âwiat w ma┬│ej czechos┬│owackiej wiosce. Mieszka┬│aby wówczas z matk┬▒ w szarym, obskurnym parterowym domku wygl┬▒daj┬▒cym jakby w ka┬┐dej chwili móg┬│ si├¬ zawali├Ž, albo w jednym z mieszka├▒ w bloku w kszta┬│cie pude┬│ka zapa┬│ek, rozrzuconych  tu i ówdzie na u┬┐ytek pracowników kolektywnego gospodarstwa.  Teresa i jej matka by┬│yby na siebie skazane, bo w ma┬│ej czechos┬│owackiej wiosce nie by┬│oby dok┬▒d uciec. Matka nie mia┬│aby kole┬┐anek, z którymi mog┬│aby godzinami g┬│upio rechota├Ž, nie by┬│oby te┬┐ hotelu, w którym Teresa mog┬│aby pracowa├Ž.

        W ogóle Teresa z wioski nie by┬│aby t┬▒ sam┬▒ Teres┬▒, co Teresa z miasteczka pod Prag┬▒. By┬│aby jeszcze wi├¬kszym dziwol┬▒giem, jeszcze bardziej odstawa┬│aby od wioskowego spo┬│ecze├▒stwa. Nie mog┬│aby do┬│┬▒czy├Ž do tajnego bractwa czytelników, bo w okolicy nie by┬│oby dostatecznej ilo┬Âci ksi┬▒┬┐ek, zajada┬│aby wi├¬c swoje problemy. Jej cia┬│o sprawia┬│oby jej wówczas jeszcze wi├¬cej nieprzyjemno┬Âci – by┬│oby nie tylko opakowaniem t┬│amsz┬▒cym dusz├¬, ale do tego opakowaniem nieestetycznym. Mia┬│aby mo┬┐e psa, ale nie by┬│by to Karenin, bo nigdy nie przeczyta┬│aby przecie┬┐ „Anny Kareniny”.

        Nie pasa┬│aby krów z wyboru, a ze smutnej konieczno┬Âci. Mimo wszystko lubi┬│aby bardzo to zaj├¬cie, stanowi┬▒ce dla niej ucieczk├¬ od na┬Âmiewaj┬▒cych si├¬ z niej wie┬Âniaków i wiecznie niezadowolonej matki. Czasami – z wiekiem coraz cz├¬┬Âciej – ubiera┬│aby si├¬ ┬│adnie przed wyj┬Âciem na pastwisko. Jej du┬┐e cia┬│o wygl┬▒da┬│oby jednocze┬Ânie smutno i komicznie wci┬Âni├¬te w ubrania, które do niego nie nale┬┐a┬│y, które mówi┬│y jak gdyby „jeste┬Âmy to tylko przypadkiem, nie wiemy czym jest to, co pod nami, zazwyczaj odziewamy damy!”. Zak┬│ada┬│aby te┬┐ ma┬│e kolczyki i sznur sztucznych pere┬│ (jedyn┬▒ bi┬┐uteri├¬, jaka zosta┬│a w domu, a to i tak przez niedopatrzenie matki).

        W takie dni zabiera┬│aby te┬┐ ze sob┬▒ tranzystorowe radio, pierwsze w ca┬│ej wiosce, nowy nabytek i chlub├¬ matki (muzyka by┬│aby jedyn┬▒ nici┬▒ wi┬▒┬┐┬▒c┬▒ Teres├¬ rzeczywist┬▒ z Teres┬▒ potencjaln┬▒). W takie dni w┬│a┬Ânie Teresa k┬│ad┬│aby si├¬ na ┬│┬▒ce, staraj┬▒c si├¬ u┬│o┬┐y├Ž tak, ┬┐eby nie patrze├Ž na krowy, szuka┬│a skrupulatnie stacji radiowej nadaj┬▒cej delikatne i s┬│odkie melodie. Nast├¬pnie, staraj┬▒c si├¬ nie my┬Âle├Ž za du┬┐o i nie s┬│ucha├Ž przyt┬│umionych odg┬│osów dochodz┬▒cych z wioski, pozwala┬│aby sobie po prostu t├¬skni├Ž. Nie wiedzia┬│aby, ┬┐e t├¬skni za Tomaszem i ┬┐e to przyt┬│acza j┬▒ niesko├▒czony ci├¬┬┐ar niezno┬Ânej lekko┬Âci jej bytu.