profil poczta Grupy, Spo┬│eczno┬Â├Ž forum galeria users blogi
Znajdujesz siŕ w Start arrow Blogi arrow Chod┬╝, pomaluj mi ┬┐ycie....
20.09.2017.



blogger » szkocica
www » edinburgh.com.pl/blog/szkocica

Szkocim okiem

Gdy ┬┐ycie g┬│aszcze nas pod w┬│os, trzeba umie├Ž odw├│ci├Ž kota ogonem, aby wyj┬Â├Ž na swoje.


Dodane przez: szkocica, Komentarzy: 3, 01.03.2010

Nasta┬│ okres przygotowa├▒. Z obu stron. Ja likwidowa┬│am gniazdko w Polsce, Marcin wi┬│ nowe w Szkocji.
Zadzwoni┬│ pewnego dnia z radosn┬▒ nowin┬▒, ┬┐e przyznano nam mieszkanie. Ron co prawda odradza┬│ przyj├¬cie tej oferty. Mówi┬│, ┬┐e dzielnica ma z┬│┬▒ reputacj├¬.
- Lepej poczeka├Ž na co┬ lepszego - doradza┬│.
- Ron, ja nie mam czasu! Za miesi┬▒c jad├¬ po rodzin├¬. Nie wiem nawet czy zd┬▒┬┐├¬ urz┬▒dzi├Ž to mieszkanie na ich przyjazd. 
- O to si├¬ nie martw. Mamy tu takie organizacje dobroczynne, które gromadz┬▒ ró┬┐ne dobra dla potrzebuj┬▒cych. Znajdziemy wam jakie┬ meble, na pocz┬▒tek.

Nasze meble w Polsce wyprzedawa┬│am za bezcen, aby tylko pozby├Ž si├¬ k┬│opotu. U nas nie ma takich organizacji, które by te meble chcia┬│y przyj┬▒├Ž. Dla kogo? Przecie┬┐ ┬┐aden szanuj┬▒cy si├¬ rodak by takiej pomocy w kraju nie przyj┬▒┬│. Co by na to znajomi, rodzina, przyjaciele i koledzy w pracy powiedzieli? Co innego naby├Ž co┬ okazyjnie, za symboliczn┬▒ flaszk├¬. Swój honor sie ma! Tak przynajmniej wygl┬▒da to w ma┬│ych miasteczkach, jak nasze, gdzie ka┬┐dy si├¬ zna.
Sprzeda┬│am równie┬┐ mieszkanie. Sp┬│aci┬│am ten cholerny kredyt. Zosta┬│o troch├¬ na nowe ┬┐ycie. Niewiele. Dorobek naszego ┬┐ycia w Polsce powinien jednak wystarczy├Ž na start w Szkocji. Po wakacjach, jak dzieci pójd┬▒ do szko┬│y b├¬d├¬ mog┬│a zacz┬▒├Ž jak┬▒┬ prac├¬.
Segregowa┬│am ksi┬▒┬┐ki, wybieraj┬▒c te, którch za nic nie chc├¬ si├¬ pozby├Ž. Wiadomo by┬│o, ┬┐e wszystkiego nie da si├¬ zabra├Ž. Cztery walizki, osiemdziesi┬▒t kilogramów. To by┬│o wszystko co ze sob┬▒ zabierzemy tym razem. Same niezb├¬dne rzeczy. Reszt├¬ upchnie si├¬ u dziadków w piwnicy i b├¬dziemy zabiera├Ž na raty, przy okazji. Co zabra├Ž, co zostawi├Ž? Nie pamietam ju┬┐ dzi┬ dok┬│adnie z czym przyjechali┬Âmy. W pami├¬├Ž zapad┬│y mi dziwne rzeczy jak ulubiony kubek do kawy, no┬┐yk do ziemniaków, ukochane maskotki bez których nie ma mowy o spaniu. Troch├¬ podstawowych lekarstw.

Czeka┬│am na Marcina. Po┬│o┬┐y┬│am dzieci spa├Ž. Dzieciaki nic nie wiedzia┬│y. W ┬┐yciu by nie zasn├¬┬│y, gdybym im powiedzia┬│a. B├¬d┬▒ mia┬│y niespodziank├¬. Czeka┬│am z winem, ┬Âwiecami i kolacj┬▒. Ostatni raz widzia┬│am Marcina osiem miesi├¬cy temu. Jak wygl┬▒da w "realu"? Na zdj├¬ciach wida├Ž by┬│o, ┬┐e zgubi┬│ du┬┐o kilogramów. Jak to b├¬dzie? Móc go znów dotkn┬▒├Ž. Posmakowa├Ž ust. Wtuli├Ž si├¬ w niego i ch┬│on┬▒├Ž ten zapach. Mojego m├¬┬┐czyzny.
Nie rzucili┬Âmy si├¬ na siebie w progu. Nie. Chyba oboje troch├¬ bali┬Âmy si├¬ tego spotkania. Jak to b├¬dzie? Czy wci┬▒┬┐ jeste┬Âmy tym za czym t├¬sknili┬Âmy? Czy nic si├¬ nie zmieni┬│o? 
Marcin wzruszony zajrza┬│ do ┬Âpi┬▒cych dzieci. Zjedli┬Âmy kolacj├¬, podczas której po┬┐erali┬Âmy si├¬ wzrokiem. Rano dzieci znalaz┬│y nas spl┬▒tanych w sennym u┬Âcisku. Ale┬┐ to by┬│a rado┬Â├Ž! Hubert i Julia nie widzieli taty prawie przez rok. Teraz ju┬┐ si├¬ nie bali. Tata móg┬│ ich zabra├Ž na koniec ┬Âwiata.

W drodze Marcin opowiada┬│ mi o mieszkaniu. Zd┬▒┬┐y┬│ z kolegami wytapetowa├Ž wszystkie pomieszczenia, za wyj┬▒tkiem przedpokoju. Z pomoc┬▒ Rona zorganizowa┬│ jakie┬ meble, pralk├¬, kuchenk├¬, nawet rowery dla dzieci.
- Oryginalne umeblowanie. Rowery to do którego pokoju? - pyta┬│am ze ┬Âmiechem.
- Znów ci si├¬ oczy ┬Âmiej┬▒. Uwielbiam te twoje ┬Âmiej┬▒ce si├¬ oczy. Ale "gupia" to ty jednak jeste┬Â, Kocie...
- A na czym b├¬dziemy spa├Ž?
- Ja? Na tobie!!!  Nic si├¬ nie martw mamy dwa podwójne ┬│ó┬┐ka. Nie jest ┬╝le.
- Jest super!
- Ba┬│em si├¬, ┬┐e nic nie b├¬dzie gotowe na wasz przyjazd. Kiedy zacz├¬li┬Âmy z ch┬│opakami zrywa├Ž te, nie wiem ile, z siedem warstw tapet na ┬Âcianach. W ko├▒cu zdecydowa┬│em si├¬ po prostu po┬│o┬┐y├Ž kolejn┬▒. Wsz├¬dzie po┬│o┬┐yli┬Âmy raufaz├¬, tak┬▒ tapet├¬ podk┬│adow┬▒ do malowania. B├¬dziesz mog┬│a sobie pomalowa├Ž tak jak b├¬dziesz chcia┬│a.